Islandzkie społeczeństwo często objawia nam dziwną rzeczywistość. Nie ma wątpliwości, że w porównaniu do innych państw, nasza wyspa wydaje się być w zupełnie dobrej pozycji; jesteśmy zamożnym społeczeństwem w kraju bogatym w naturalne surowce. Jednak nie wszystko jest tak, jak się wydaje. Raz po raz, ujawniane są bardzo poważne sprawy, które wiążą się z rozsądkiem i zachowaniem najsilniejszych ludzi w społeczeństwie, którzy przynależą do klasy kapitalistycznej, politycznej, lub obu. Oczywiście, to nie jest do zaakceptowania. Smutny jest też fakt, że upadek ekonomiczny i jego konsekwencje nie zdołały umożliwić ludziom tego kraju życia wolnego od niemoralnego zachowania bogaczy i klasy rządzącej. W czasie pisania tego artykułu, mogę mieć tylko nadzieję, że wydarzenia obecnie spadające na ten naród doprowadzą do prawdziwych zmian, na przykład jeśli chodzi o to, jak dystrybuowany jest narodowy dobrobyt pomiędzy ludźmi, którzy tu mieszkają.

Jednakże, nasze niemoralne zachowanie nie jest widoczne jedynie poprzez nieskończoną chciwość bogactwa i władzy tych usytuowanych w najwyższych warstwach społecznych, ale także poprzez to jaką jakość życia oferujemy ludziom pracującym. Raz po raz, widzimy pracowników i osoby o niskich dochodach zmuszanych do akceptacji groteskowych warunków, zarówno w ich życiu prywatnym i w miejscu pracy, gdzie ludzie są zmuszeni do wytrwania nieznośnych i wyniosłych zachowań pracodawców.

Brak moralności i obojętność dostrzegamy też w dyskursie ludzi u władzy. Ostatnim przykładem są słowa Gissura Péturssona, zastępcy ministra ds. spraw socjalnych i dzieci, w dyskusji dotyczącej emigracji i warunków osób obcego pochodzenia na islandzkim rynku pracy, która miała miejsce niedawno.

Łatwo i najlepiej byłoby się ich pozbyć. Zaoferowaliśmy im lekcje języka islandzkiego, ale ci ludzie nie mają ochoty na naukę języka! Dlaczego mielibyśmy się nimi opiekować – z tego, co my wiemy, oni i tak chcą wyjechać z kraju!

Te słowa opisują poglądy zastępcy ministra na temat naszych członków-imigrantów, tych osób, które przyjeżdżają tutaj, aby żyć i pracować, które przyjechały tutaj podczas kilku ostatnich lat, aby zasilić boom ekonomiczny, a którzy muszą akceptować różnorodne żałosne warunki; elastyczne warunki zatrudnienia, jak są one potocznie nazywane, brak zakwaterowania i rynek mieszkaniowy, który został oddany w ręce kapitalistów i oczywiście też kradzież wypłat, czyli fakt, że setki milionów koron są dosłownie kradzione każdego roku pracownikom o niskich dochodach bez żadnych kar grożących tym, którzy się tej kradzieży dopuszczają. Ludzie, którzy teraz muszą zmagać się z bezrobotnością będącą bezpośrdenim wynikiem ekstragancji kapitalistów, muszą zaakceptować prawa rządzące tym systemem wyzysku, podczas gdy kapitaliści unikają całej odpowiedzialności.

W zarządzie Eflingu zasiada młoda kobieta, która spotkała się z pracą od rana do nocy, bez możliwości prawdziwych wakacji i niezwykle niskimi dochodami. Odkryła też, że ludzie, którzy tak ją traktowali robili to już od lat, wabiąc młodych ludzi z obcych krajów po to, aby ich traktować tak, jak się im podobało. Taka jest rzeczywistość, której dotyczą słowa Gissura, i to właśnie przez nią jego słowa nie tylko powodują konsternację, ale też złość. Jakkolwiek, to nie jest pierwszy raz, kiedy w Eflingu jesteśmy świadkami pogardy, jaką ten mężczyzna ma dla pracowników obcego pochodzenia. Podczas spotkania, które odbyło się w dniu 11 lutego tego roku, w zespole zajmującym się zapewnieniem dobrobytu ofiarom handlu ludźmi, prowadzonym pod auspicjami ministerstwa spraw socjalnych, Gissur okazał zerowe zainteresowanie udzielaniem zezwolenia na pobyt ofiarom i nie wykazał żadnego wysiłku, aby zapewnić tym osobom pomoc, ale raczej skupił się na tym, aby jak najszybciej opuściły one kraj, co oznacza, że śledztwo w te sprawy nie będzie możliwe.

Strach pomyśleć, że mężczyzna o takich poglądach zasiada na takim stanowisku. Pracownicy i osoby o niskich dochodach mają absolutne prawo do traktowania z bezwarunkowym szacunkiem. Jako zastępca ministra do spraw socjalnych i były dyrektor Urzędu Pracy, Gissur ma na swoich plecach wielką odpowiedzialność.

However, the person responsible for Gissur is his superior, Ásmundur Einar Daðason. I call on Ásmundur to shoulder this responsibility and see to it that his representative in charge of welfare matters in this country is truly a spokesperson for welfare and humanity, both in his words and his actions. All else is unacceptable!

Jakkolwiek, osobą odpowiedzialną za Gissura jest jego przełożony, Ásmundur Einar Daðason. Wzywam Ásmundura do poniesienia odpowiedzialności i upewnienia się, że jego zastępca do spraw dobrobytu rzeczywiście jest osobą przemawiającą za dobrobytem i człowieczeństwem, zarówno w słowach jaki i w czynach. Wszystko inne jest nie do zaakceptowania!

Sólveig Anna Jónsdóttir

przewodnicząca związku zawodowego Efling

 

Processing...
Thank you! Your subscription has been confirmed. You'll hear from us soon.
Barátta fyrir betra lífi.
Vertu áskrifandi að fréttaskeyti Eflingar. Fáðu ferskar fréttir af baráttunni og réttindum þínum í tölvupósti.
ErrorHere